piątek, 18 maja 2012

Juz wiem...

.....dzisiejsza wizyta w Centrum onkologii to jak finisz sztafety z przeszkodami.Potrzeba było prawie 6 miesięcy aby ukończyc ten bieg.Mam juz w ręku skierowanie na oddział ,co jest jednoznaczne z przeprowadzeniem zabiegu mastektomnii.W izbie przyjęc zgłaszam sie 8 czerwca 2012 godz.7.00.....
.......ten budynek bedzie mnie"gościł",a lekarze dokonają przegnania intruza.....

.....trzymajcie kciuki od 8-mego czerwca.....z góry dziękuje i pozdrawiam Was  .....do "zobaczenia" po wszystkim....




wtorek, 15 maja 2012

Jeszcze nie usunięty....

....i jeszcze zdana na zycie z intruzem w sobie.Trzymam sie dzielnie,bo przeciez jestem weteranką,doświadczyłam jednego pomyślnego przegnania to i drugie przegnanie tez powinno sie udać.
Mimo,ze dobry duch mnie nie opuszcza,to jestem zła na tok wizyt w Centrum Onkologii....tam nie ma tempa,tam są zasady NFZ-tu.....teraz napisze jak ja to odczuwam....tak jak by ktoś wygnał mnie z własnego mieszkania i z walizkami cierpliwie czekam na chodniku az ktoś sie nademną zlituję.Takiego odczucia doznałam na ostatniej wizycie(30.IV.2012 gabinet anestezjologa)...miałam pełną dokumentację wyników wykonanych w CENTRUM na podstawie skierowań tez z Centrum(a było tego sporo, z grupą krwi łącznie)...okazało sie ,ze nie mam kompletu wyników i finał tej wizyty taki: okazało sie ze onkolog prowadzący nie dał mi jednego skierowania na wykonanie wyniku i dlatego go nie miałam.Ja przeciez nie wiem jaki musi byc komplet wyników do anestezjologa ....i cóz ,znowu wizyta 18.V.2012....moze juz w tym dniu dowiem sie terminu zabiegu.....juz chciałabym miec to wszystko za sobą i wrócic do normalności,bo narazie to jak "z kulą u nogi"
Jak dobrze ,ze mam ogródek przed domem....jak dobrze ze jest m-c maj.....to w ogródku odchodzą wszystkie nie potrzebne myśli,kazdą wolną chwile poświecam zakątkom  zieleni.......ale po zabiegu wróce do moich porzuconych robótek szydełkowych i igiełkowych....to obiecuje sobie i Wam kochane blogowiczki.
Dziekuję za tak wielkie wsparcie w komentarzach,chciałabym podziękowac Kazdej z Was osobno,za to ,ze jesteście ze mną.......

.....po wizycie 18.V.2012 odezwę sie.


piątek, 13 kwietnia 2012

Samo zycie....

.....nawiązując do ostatniego posta,pragnę podzielić sie z Wami tym,co u mnie słychać....chodzi oczywiście o moje zdrowie,które jest najcenniejsze!!!
Wróciłam właśnie z Centrum Onkologii w Bydgoszczy, z kolejnej wizyty.Po rozmaitych badaniach i na końcu po biopsji gruboigłowej piersi,usłyszałam diagnozę....nowotwór....trzeba operować!!!
Jestem dobrej mysli,choć w głowie juz przebłyski o pomyslności zabiegu operacyjnego
.Zostanę całkowitą amazonką,ale juz nie będe dzwigac jakiegoś tam guza.
Piszę to w całkowitym chaosie,moze nieskładne zdania,ale ku przestrodze...badajcie swoje piersi!!!
Nie pozwólcie na odwiedziny"niepożądanym gościom"
Kochane Blogowiczki...dziękuje za to jesteście ze mną,za to ,ze obdarzacie mnie siłą i  wiarą w zwycięstwo , za komentarze , maile , listy......dziękuję równiez za życzenia Wielkanocne,za piękne karty.......

Odezwę sie,kiedy będę znała datę zabiegu....wtedy poprosze Was o trzymanie kciuków za udany zabieg ....
Pozdrawiam Wszystkich i do miłego.......

piątek, 2 marca 2012

Dziękuję....

.....bardzo Wam dziekuje kochane blogowiczki za troskę i zapytania co spowodowało przerwe w moim blogowaniu......króciutko napisze....zdrowie!!!!Po 19-tu latach po raz drugi jestem pacjentką onkologii.....a tak wszystko było fajnie......i w listopadzie  znalazłam to "COŚ"co wypędziło mnie do lekarza.....i  tak do dzisiaj walczymy.....
......pod koniec marca będę mogła napisać więcej............
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.....do miłego

środa, 2 listopada 2011

Na huśtawce...

Juz nie pora zeby korzystac z huśtawki,ale w xxx wszystko dozwolone.To mój skończony obrazek  dla zaprzyjaznionej kolezanki,podaruje go Ona-Babcia swojemu wnusiowi na roczek......

Jest niewielki 20cm x 25 cm



piątek, 14 października 2011

Serweta...

...ostatnio krzyzykuje obrazek,ale musi byc przerywnik szydełkowy....zrobiłam serwete,rozmiar jej wyszedł spory, srednica 60 cm...kordonek mój ulubiony SNOW WHITE....wzór tutaj

....po skończeniu niewielkie zwiniątko...
...wyprana i wykrochmalona(w łudze)

....środek...

i w całości....

Dziekuje za wszystkie komentarze,szczególnie pod ostatnim postem,miło,ze spodobał sie mój pomysł na nici...  miłego i jeszcze słonecznego dnia zycze...

poniedziałek, 10 października 2011

- Dla porządku...

....wymyśliłam sobie przechowywanie szpuleczek z nicmi.Róznie to bywa gdy chcemy znalezc akurat popielate....był porządek i w małej chwili juz go nie ma...jak zrealizowałam mój wymyślunek zapisałam tutaj

...tak teraz przechowuje nici...ciesze sie jak dziewczynka,która ma poukładane zabawki na półeczce....moze skorzystacie z pomysłu?!

....i na swoim miejscu..
 
 
...a tak wyglądało wcześniej,wstydzę sie tej fotki,ale to efekt szukania właśnie popielatych nici...
teraz mi taki bałagan nie grozi.......
 
 

Dziekuję za miłe komentarze i zachęcam do realizacji sprawdzonego udogodnienia z nitkami

środa, 5 października 2011

Swiat blogowy.....

...i blogowiczki z wspólną pasją do robótek to... wielka rodzina wirtualna!!!!!!
Tak  moge zdefiniowac to,co  dzis sprawiło mi wielka radośc......listonosz  wręczył mi przesyłke,która była dla mnie niespodzianką,bo niczego nie spodziewałam sie.Po otwarciu koperty wyjęłam "ciągnąc" za nózki profesjonalnie uszytą TILDĘ....potem ptaszek uszyty z weluru,potem aniołek szydełkowy,jeszcze serduszko-zawieszka i słodkości...czuję sie jakbym wygrała candy......a sprawczynią tych cukiereczków jest alicja11,która zrewanżowała sie za drobną przysługę.Dziekuję Ci Alicjo bardzo
.
...oto tilda w trzech ujęciach.....
to dalsza zawartośc przesyłki
Dziękuję......Dziękuję......Dziękuje......Dziękuję......Dziękuję......Dziękuję.....Dziękuję......Dziękuję....

poniedziałek, 3 października 2011

Mały ptaszek....

....podobny chyba do sikorki,wyhaftowany niedawno,"pofrunie"niebawem do koleżanki z życzeniami....
Ujęłam ten hafcik troche inaczej niz zwykle tz.nie jest to karta składana....ale zyczenia będą na odwrocie.
Solenizantka moze zrobic sobie z tego obrazek(zgodnie ze swoim wyborem),moze sobie postawic jak fotke na komodzie.....


......i na odwrocie do napisania życzeń(ja juz napisałam)

sobota, 1 października 2011

Wynik candy koralikowego....

....przy sobocie,po robocie dokonałam rzetelnego losowania mojego skromnego candy.....
....do zabawy zapisało sie 13-cie blogowiczek....

....losy zwinięte znalazły sie w kryształowym,losującym "bębnie"....

......i oto wylosowana osóbka....

...gratuluję wylosowanej Danusi,i jak zwykle poprosze o adres na mojego gmaila....
...to co na fotce ponizej i cos jeszcze z tradycji Grodu Kopernika powędruje pocztą do Babusiowych Robótek


Dziękuje WSZYSTKIM ,którzy brali udział w tej zabawie,za pozostawione miłe komentarze,oraz Tym co odwiedzają moj blog...
ŻYCZĘ SŁONECZNEJ NIEDZIELI 

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails