sobota, 26 września 2009

Spróbowałam.....









A co tam!...spróbowałam zrobic kwiaty z bibuły marszczonej...jak na pierwszy raz podobne są do róz no i wyszedł bukiet,który stoi w koszu(wyszperałam go w moich"przyda sie!")pomalowałam złotolem i jest cos nowego w domu.
Drugie podejście do tej roboty bedzie juz łatwiejsze.












1 komentarz:

  1. Oczywiście, że każde następne podejscie do bibułkowych kwiatów będzie prostsze od poprzeniego :)))
    Jak to mówią "Ćwiczenie czyni mistrza" :)))
    Po różach będą z pewnością kolejne kolorowe kwiaty :))) Juz czekam by je pooglądać :)))
    Pozdrawiam i witam w gronie swoich obserwatorów :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz ....i zapraszam ponownie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails