czwartek, 4 marca 2010

-Poducha...



Nie wierzyłam,ze jak spróbuje sie raz roboty patchworkowej.to trudno oprzec sie ,aby tego nie kontynuowac..... szczera prawda,sprawdziłam to na własnej "skórze".W ciągu 3-ch dni uszyłam dwie poduchy,1-sza w poprzednim poscie,dzis fotka tej 2-giej.Nie mam potrzebnych akcesorii tz.nożyka obrotowego,maty,szablonów itp co bardzo ułatwia i przyśpiesza wykonanie(mysle juz o zakupieniu)..w moim uzyciu są nożyczki,ołowek,linijka i ekierka no i maszyna do szycia.Narazie nie "rzucę" sie na zrobienie czegos wielkiego np kołderki,bo uwazam ze trzeba na tych malenstwach nabrac wprawy i poznac technike i tajniki wykonawstwa tych piekności.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz ....i zapraszam ponownie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails