piątek, 11 czerwca 2010

-Tilda..pierworodna

Wreszcie mamy słoneczną pogodę....no i moze dlatego niewiele tworzę robótkowo.Dłubię za to w ogrodzie,albo wypady rowerowe za miasto(we dwoje).Bardzo lubię taki relaks,bo skoro moje "rekodzieła"powstają na siedząco to i nogi trzeba rozruszac.Taka pogoda jak obecnie i dobry rower to podstawa i w drogę przed siebie.Mimo wszystkiego dzis uszyłam ...tildę,ze szczerym zamiarem ze to ma wyjscTILDA...czy wyszła?..powiedzmy,jak na pierwsze wykonanie troche podobna do takiej co szyją fachowczynie.Od dawna chciałam uszyc taka lalunięi zawsze na przeszkodzie "stawało"szydełko albo hafcik xxx.Praktyka czyni mistrza i następna tilda napewno wyjdzie podobna do orginalnej.
Mam na imię Jula ......
.....i moja pierwsza sesja zdjęciowa w ogrodzie










1 komentarz:

Dziękuję za odwiedziny i komentarz ....i zapraszam ponownie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails