środa, 28 lipca 2010

-Korale...

Od zawsze lubiłam rzeczy,które były własnoręcznie robione.Nigdy bym nie pomyslała ,ze odważę sie zrobic korale szydełkowe....wyszły jak wyszły,ale jak na pierwsze obrobienie takiej precyzji to chyba nie jest tak zle.Będę nosic te po lewo...te po prawej maja juz nowa właścicielkę.

5 komentarzy:

  1. Bez czepiania się proszę, bo ładnie wyszły:)))
    Moja koleżanka przez dwa lata robiła kamizelkę. Coś tam jej nie wyszło, doczepiła szaliczek czy broszkę ( to było 30 lat temu), i taka dumna paradowała w tej kamizelce do całkowitego jej zniszczenia.Masz być dumna ze swoich korali, są tego warte!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne korale, ja takich nie potrafię,Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te koraliki. Własnie mi przypomniałaś,że kiedyś robiłam coś podobnego ,chyba znowu sobie zrobię -pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. I znowu się czepiasz, super wyszły!

    OdpowiedzUsuń
  5. Korale pierwsza klasa. ja bym takich nie zrobiła ;-)) Wyszły Ci pięknie ! ;-D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz ....i zapraszam ponownie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails