niedziela, 18 lipca 2010

-Skarbonka....


Kupiłam ci ja se kiedyś skarbonkę,zwykłą,blaszaną,z motywem dziecięcym(aby ja otworzyc trzeba "rozpruc jak konserwę)...miałam zbierac pieniązki na sanatorium,ale co tam, skierowanie dostanę za półtora roku, to zdązę nazbierac i schowałam ją do szuflady!

A, ze torebusia którą robie(poprzedni post)zmęczyła mi ręce tymi słupkami nawijanymi a'la kłosik, postanowiłam ze podłubię dzis coś prostego...przypomniałam sobie o skarbonce i juz nie widac,ze blaszana,ze dziecięca ....





....i udłubałam jej odzienie



.....skromna sesja skarbonki w "ubranku" ....starczyło jeszcze dnia...na taki przydatny koszyczek







...i rączki odpoczęły,aby jutro skończy torebusię...
Dziekuje za odwiedzinki i za miłe wpisy pod postami.

6 komentarzy:

  1. Jesteś zdumiewająca!Do wszystkiego potrzebna jest prawdziwa chęć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysły i wykonanie!! Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no proszę, jakie gustowne ubranko dla skarbonki :) teraz to na pewno szybciej się zapełni ;))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty masz znakomite pomysły i niesłychane zdolności.
    Ja też tak chcę umieć....:))
    Pozdrowienia i buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Skarbonkowe wdzianko genialne ;-)) koszyczek na flamastry też śliczniusi ;-))

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajne zrobiłaś Elu ubranko skarbonce. Teraz pięknie się prezentuje i zachęca żeby wrzucić do niej chociaż grosik :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz ....i zapraszam ponownie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails