piątek, 3 września 2010

-Ubieram....

Z dnia na dzień odchodzi letnie ciepełko i małymi kroczkami skrada sie jesień.Koniec wojazy urlopowych....zresztą ja juz mam urlop na okrągło.Nie narzekam na taką sytuację,jest superowo,dozyłam wieku,ze naumiałam sie organizowac wolne chwile,które dają radośc lub pozytek.Ostatnio sporo ale z umiarem zdrowotnym "walczę"z przetworami w słoiki(a co bym rozdawała dzieciom i wnukom?) w międzyczasie siadam we fotel i dłubie szydełkiem.To następna lalunia moja, przyodziana w kieckę i chustę na głowie (w razie wiatru,którego ci u nas dostatek).
.....na imię jej Pati

3 komentarze:

  1. Dobór kolorów kiecy jest genialny ;-)) Śliczna ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te Twoje ubranka dla lalek.
    Wyczarowujesz im naprawdę piękne ciuchy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładne ubranko, takie kolorowe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz ....i zapraszam ponownie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails