niedziela, 28 marca 2010

-Tempo xxx...

...chyba spore w dłubance krzyzyków w obrazie Papieza...uwijam sie jak tylko czas pozwala,bo ten obrazek ma przynieśc Zajaczek.....



czwartek, 4 marca 2010

-Poducha...



Nie wierzyłam,ze jak spróbuje sie raz roboty patchworkowej.to trudno oprzec sie ,aby tego nie kontynuowac..... szczera prawda,sprawdziłam to na własnej "skórze".W ciągu 3-ch dni uszyłam dwie poduchy,1-sza w poprzednim poscie,dzis fotka tej 2-giej.Nie mam potrzebnych akcesorii tz.nożyka obrotowego,maty,szablonów itp co bardzo ułatwia i przyśpiesza wykonanie(mysle juz o zakupieniu)..w moim uzyciu są nożyczki,ołowek,linijka i ekierka no i maszyna do szycia.Narazie nie "rzucę" sie na zrobienie czegos wielkiego np kołderki,bo uwazam ze trzeba na tych malenstwach nabrac wprawy i poznac technike i tajniki wykonawstwa tych piekności.




wtorek, 2 marca 2010

-Patchwork...


Moje pierwsze podejście i uszycie poduchy patchworkowej,szyłam wg podglądu na innych blogach(oj są piękności,dziewczyny robia cudenka jesli chodzi o patchworek)a te kołdry,poduchy,makatki,nie da sie oprzec żeby spróbowac...no i spróbowałam.Zrobiłam tez fachowo tz trzy warstwy ale pikowanie zrobiłam proste,nie wychodziły mi w zawijaski.Jak na pierwsze utworzenie,moi domownicyuznali,ze mozna położyc ta poduche na kanape,Ale śmieszne...choc cieszy mnie taka ocena,przeciez praktyka czyni mistrza i następne wytwory będa ciekawsze.




LinkWithin

Related Posts with Thumbnails