czwartek, 2 czerwca 2011

-Niby połowa

....chciałam sie trzymac opcji,ze jak zakrzyżykuję połowę obrazu"PRZEPRAWA PRZEZ RZEKĘ",to napiszę dopiero posta i pochwalę sie jak mi idzie.Ale po co to w robótkach,przecież to przyjemnośc.
No i wyszło tak ...niedługo miesiąc minie(5.VI)jak krzyżykuje ten obraz...codziennie "stawiam"krzyżyki,raz jest ich duzo w ciągu dnia,ale bywa,że zrobie okienko tz 10 xxx na 10 xxx czyli 100.Praktycznie cały zestaw "leży na oczach".Ten system codzienności ma swoje zalety,bo z doświadczenia wiem,że jeśli odłoże robótkę do szuflady to nie prędko do niej zajrzę...przeciez w głowie milion pomysłow i robi sie cos nowego.....no i tak nie mam jeszcze połowy obrazu!
Przyznam sie,ze mimo wszystkiego,nie zapomniałam o szydełku..przecież ja też "je"uwielbiam.No to w międzyczasie,robiłam szydełkiem elemenciki-kwadraciki,bo w głowie zrodziła sie poduszeczka szydełkowa.Poduszka gotowa i juz mi słuzy ,a krzyżyki stawiam dalej na PRZEPRAWIE PRZEZ RZEKĘ ...jak to sie mówi:"dwie pieczenie na jednym ogniu"

..może wpierw poduche wstawię...kwadraciki z moliny,z takiej bez numeracji,iluś tam letnie

A TERAZ...
....fotka niby połowy obrazu-HAFTU z ostatniej chwili....



.....i widok mojej "pracowni robótkowej"w piękne ,słoneczne dni...


...dziękuję za sympatyczne komentarze i że zaglądacie na mojego bloga...bez Was by mi tak nie przybywało krzyżyków...dziękuje !!!


9 komentarzy:

  1. Jestem pelna podziwu, widac jak bardzo pracochlonny jest ten obraz, no ale efekt jest niesamowity, bede wyczekiwac na ukonczone dzielo. POdusia tez slicnza, ja rowniez lubie szydelkowac i haftowac, ale stawiam dopiero pierwsze kroki w tej dziedzinie , pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ŚLICZNY OBRAZ WYCHODZI,DLA MNIE TO CZARNA MAGIA!POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, że ta poducha była niezbędna do dalszego haftowania:)
    Przecież wygoda - przede wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna poducha :) A "niby polowa obrazu" zwala z nóg. Musisz mieć anielską cierpliwość. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne odsłony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeprawa coraz większa, podusia piękna, ale cóż się dziwić - miejsce pracy takie fajne - zazdroszczę. Marzę o tym, by posiedzieć na ławeczce i poszydełkować. Nieprędko będę mogła

    OdpowiedzUsuń
  6. Z każdym krzyżykiem bliżej końca haftu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kibicuję mocno i też zmykam haftować.
    Buziaczki Elu

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeprawą już się zachwyciłam, konie, rzeka...
    Kocham tekie widoki.
    Poduszeczka też jest super.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezbędność zrobienia poduszki jest oczywistą oczywistością - przecież wszystkie myśli tu tej podusi biegły, aby odreagować milion pięćset dwa dziewięćset krzyżyczków. Jak ja to rozumiem! I na dodatek jest śliczna!
    Podziwiam Cię za to krzyżyki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz ....i zapraszam ponownie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails