t

t

środa, 30 marca 2011

-Kolorowe...

..zrobiłam szydełkiem zakładki do ksiązek pewnej sympatycznej osóbce...juz je otrzymała,wiec moge pokazac jak mi wyszły ,wykorzystałam kordonek i molinę i ozdobną błyszczącą tasiemkę...

Te całuski sa dla Wszystkich odwiedzających  i dziękuje za miłe słowa zostawione w komentarzach.



poniedziałek, 28 marca 2011

-Przemiana...

Ten obraz ponizej ma troszkę "historii"......wykrzyzykowałam go dawno,dawno temu,wisiał sobie zdobiac pokój i pewnego razu podczas odkurzania spadł za kanapę...szyba zbita,ramka uległa deformacji (a była z odzysku po jakimś dyplomie)...zachowałam spokój i na poczekaniu wymyśliłam,ze juz nie będziesz hafciku wisiał na ścianie ,tylko spoczniesz na kanapie...i uszyłam poduchę....

....obraz z czasów na ścianie....
...i po zmianie na poduchę...

Teraz hafcikowi nic nie grozi,jedynie krótki spacer do pralki ...
Dziękuję za wszystkie komentarze i zycze cieplutkiego tygodnia.

niedziela, 27 marca 2011

-Jeszcze koszyczkowo...

...na wstepie wielkie ukłony dla Sydonii,która drogą wymianki obdarzyła mnie dwoma pięknymi pisankami,Jedna pisanka w misternie  zrobionym pudełeczku,a druga pisanka bez pudełeczka...no to ....ta druga pisanka "poprosiła"mnie,że tez chce miec swój domek na prezentację.Nie odmówiłam i z wielka przyjemnością stworzyłam tej pisance lokum....
                 
.                                                          ..oto gdzie zamieszkała..

.Pisanka zadowolona ,ja tym bardziej....ale ....włóczki zostało,wiec nie będę jej chowac do szuflady...macham szydełkiem dalej ...i powstał jeszcze jeden koszyczek....
Dziekuję Wam za odwiedziny,za miłe komentarze i zyczę cieplutkiej niedzieli.

sobota, 26 marca 2011

-Wymianka....

...to bardzo miłe i przyjemne,gdy między blogowiczkami dochodzi do umówionej wymiany swoich prac...ja własnie w drodze takiej wymianki stałam sie właścicielką pięknych pisanek,wykonanych metoda decu,przez zdolne rączki Sydonii... i juz sie chwalę,bo przesyłka szczęśliwie dotarła do mnie i sprawiła mi wielką radośc....

..pisanki i pudełeczko ..to wielkie arcydzieło..dziekuje Ci Sydonia!!

..a ja z mojej"branży"wysłałam taki igielnik...



piątek, 25 marca 2011

-Koszyczki...

.....zawsze miałam sentyment do wszelakich koszyczków,a szczególnie podczas Swiat Wielkanocnych ,gdy w czasach mojej młodosci tradycyjnie ZAJĄCZEK "przynosił" słodkości właśnie w koszyczku.Największą frajdą było to ,ze koszyczek z zawartościa był ukryty i trzeba było go poszukac.Oj były to piękne czasy z tradycją.Nawiązując do tego zrobiłam sobie szydełkiem koszyczki,ale z kwiatkami.........

                                                    

..ten koszyczek z włóczki...kwiatki ze wstązki,takie jak kiedys robiła mi mama do warkoczy....
....ten koszyczek jest z odzysku,róże zrobiłam z bibuły i wyszła kompozycja na bazie sztucznego bluszczu....

Wiosna i wczesne kwiatki to napęd do dalszego robótkowania.
Pozdrawiam odwiedzających mój blog i zycze samych słonecznych dni.

czwartek, 24 marca 2011

-Widoczek...

...jeszcze w temacie haftu xxxx,wstawiam obrazek mojego wykonania kiedyś tam-wymiary 30 cm i wys.22 cm pt.Domek nad strumykiem.Mam go w swojej kolekcji,a umknął mej uwadze przy fotografowaniu.No to wczoraj to uczyniłam i stąd jest tutaj...

poniedziałek, 21 marca 2011

-Yes..yes...yes.....

...haft  xxx papieza ukończony..tempo roboty było wyjątkowe,bo obawiałam sie ze nie ukończę do beatyfikacji..udało sie przed terminem .Podsumowując to haftowanie,pierwszy xxx postawiłam 9.03.11r popołudniu,a ostatni xxx 20.03.11r wieczorkiem....robiłam codziennie po kilka godzin,rezygnując z innych przyjemności.....a dziś,czujac wiosnę i radośc z ukończenia mojego ulubionego haftu...zaliczyłam pierwszą(po zimie) jazdę na rowerze po zakupy,co za wygoda..jaki relaks...coś w końcu dla zdrowia i kondycji.....

        *************************************************************************
                                                          
                                                               ...to ukończony haft..
.......tu juz po usztywnieniu...
.......tak wygląda na odwrotnej stronie,docinam karton wielkości haftu,zaginam rant kanwy i oblepiam taśma klejącą i gotowe do ramiarza..zaraz idę do niego...
.

.........a tu Papiez w ramce z internetu

Dziękuje Wam Wszystkim za doping w komentarzach,za miłe słowa,za odwiedziny..pozdrawiam cieplutko..

piątek, 18 marca 2011

-10 dni....

...tyle dni upłyneło,gdy "postawiłam" pierwsze krzyzyki na kanwie z podobizną Naszego Papieża,ten post i poprzednie z tą tematyką to taki raport dla mnie w jakim czasie wykrzyżykuję obraz o wymiarach xxx- tz.160 xxx na długośc i 123 xxx na wysokośc,mnożąc to daje 19.680 tys.xxx.Uważam,ze 3/4 obrazu mam zakrzyżykowane,to bawiąc sie w matematykę,zostało mi jeszcze 4.920 tys krzyżyków do zrobienia.
Dla chętnych posiadania takiego obrazu Papieza... tutaj wzór do skopiowania.

...stan robótki na tę chwilę....


Dziękuję bardzo za Wasze miłe komentarze ,to one dodają mi skrzydeł i dzięki temu "frunę"do celu.



                                                        

środa, 16 marca 2011

170-. i do przodu....

....ale bardziej ku  końcowi....dokumentuję tu dalsze przybywanie krzyzyków na kanwie z PAPIEŻEM.
"Proces"xxxx rozpoczęłam 9.03.11r. w godzinach popołudniowych i na dzis o godz 12-tej mam tyle co będzie poniżej.Faktem jest ,ze idę do przodu jak burza,co nie zdarzało mi sie przy wczesniej krzyżykowanych obrazach. Sednem tego,ze zakrzyżykowałam tyle kanwy przez 6 dni... Wasze przesympatyczne i dopingujące komentarze...dziękuję Wam za to całym moim sercem.
Nadmieniam,chyba po raz drugi,ze jestem bardzo czasowa,a na okres haftu Papieża zostałam zwolniona z obowiązków domowych(gotuję tylko obiad,a praktycznie gotuję sie sam,pod drobnym moim nadzorem)...więc wszystko jest możliwe!!!!

.......dla porównania z 14-tego.....................i  fotka z 16-tego


Jeszcze raz dziękuję Wszystkim za pozostawione komentarze......to wieeeelka mobilizacja...

poniedziałek, 14 marca 2011

- Przybywa...

...nie mam zwyczaju,aby tu na blogu wstawiac prace w trakcie roboty...kazda z nas lubi oglądac prace gotowe!... nie kazdy jest zainteresowany ile i kiedy coś sie tworzy.....ale moje krzyzykowanie Papieza niech będzie wyjątkiem,dla czystej swojej ciekawości ,ile przybywa krzyzyków gdy tworze ten obraz w tempie "przyśpieszonym".Nadmienię ze moja Połówka,wzięła na siebie sporo moich obowiązków domowych(oprócz gotowania obiadu,na to sie nie zgodził) i mogę sobie krzyżykowac do woli.
Dzis przy tak pieknej pogodzie,zrobiłam sobie jednak przerwę xxxx i pokusiło mnie do porządków w ogrodzie....strasznie kusiło aby  tam tez podłubac,ale grabiami.....

......tyle przybyło xxxx w Papieżu....

                                stan xxx na wczoraj rano.......................stan xxx na dzisiaj


Dziekuję za doping w komentarzach i pozdrawiam słonecznie.....

niedziela, 13 marca 2011

-Dwa....

..największe  obrazy,które są moim dotychczasowym dorobkiem haftu xxx,wkład wielkiej pracy i serca i przyjemna  niecierpliwośc do osiągnięcia finału

                                                                *************
...to pierwszy duzy,wymiary haftu 50cm x 70 cm...SANNA .......32.400 tys.krzyzyków,dłubałam go około trzech m-cy,ale codziennie choc troszeczkę.... mam go w posiadaniu i wisi w salonie..
...to drugi duzy,haft 40cm x 90 cm...SŁONECZNIKI...51.200 tys.krzyżyków,robiłam go o wiele dłużej niż SANNĘ,sporo dłubania przy płatkach i trochę nudziło przy wypełnianiu tła...ciągle jeden i ten sam kolor,ale pędziłam do" mety"....... tez pozostał u mnie

...a tu takie skromne udokumentowanie mojego pędu w krzyzykach  obrazu Papieza..
(start był 9.III.11r.wieczorkiem)..

.....pędzę dalej do krzyżyków....


piątek, 11 marca 2011

-Haft krzyżykowy...

...zaprzestałam drobnych robótek(oprócz jednej zobowiazującej,ale o tym na końcu) i wzięłam sie za konkretną wielkośc tworząc  haftem krzyżykowym.... obraz...będzie to następny PAPIEZ... 12-sty mojego wykonania...ciągle ten sam wzór,bo wsród mojego otoczenia ma najlepsze "wzięcie".Uwazałam ,ze juz wszystkich moich bliskich obdarzyłam tym obrazem(imieniny,urodziny,rocznice),ale w minioną niedzielę ..zdjęłam z mojej ściany obraz  papieża i przekazałam w godne ręce nowej właścicielce...tak nie raz juz bywało .
Poniewaz maj 2011,to beatyfikacja papieża....muszę zdązyc przed uroczystościami i miec znowu papieza wyhaftowanego dla siebie...

.....no to do roboty!!!!tyle mam przez dwa dni
....taki będzie po skończeniu..
 ...teraz wracam do drobnych robótek,o których wspomniałam na początku posta.Haftuję jeszcze w międzyczasie coś malutkiego na wymiankę tz ulubione bratki do igielnika.Miło mi było i jest ,ze podobały się Wam moje haftowane niewielkie bukieciki bratków np.zastosowane do igielniczków...to tutaj podaję wzór graficzny i kolory moliny.Kopiujcie i twórzcie bratki na kanwie..
.Dziękuję za milutkie komentarze i zapraszam w moje skromne progi....


wtorek, 8 marca 2011

- Wynik candy

..losowanie odbyło sie rzetelnie zgodnie z zasadami.W losowaniu brały udział komentarze 31 chętnych  do zabawy....za te i pozostałe 3 bardzo dziękuję...zeby nie przedłużac ogłaszam ze wylosowana została .....monique...gratuluję..



...ten igienik ,z kwiatkami i perełkami powędruje do monique...poproszę o adresik na mojego maila...

Jeszcze raz dziękuję za wspaniałą zabawę,za to ze podobają się Wam moje wytworki i piszecie to w komentarzach....a to uskrzydla !!!!


niedziela, 6 marca 2011

-Przywołuję wiosnę...

.... kolorowymi robótkami staram sie zwabic troche ciepełka dla nas,ale nie udaje sie to w pełni.Zaczęłam (szydełkiem)od torebki z  kolorowych elementów,od razu łączonych .Przeznaczyłam na to molinę ,która zalegała mi w szufladzie,bo była bez numeracji,krótko mówia zbędna.Nie lubię nic wyrzucac,więc wpadłam na  pomysł wykorzystania molinki właśnie na torebkę wiosenno-letnią......
                                          .
......oto torebka w pełnej krasie....

...wewnątrz jest usztywnienie i udało mi sie wszyc ręcznie podszewkę...

Gdy skończyłam torbę,odłozyłam szydełko i zabrałam sie za hafcik krzyzykowy..
.....powstał mały obrazek z ptaszkiem
...skonczyłam ptaszka,a ręce chcą byc w ruchu!!!...
.....no to jeszcze powstał (któryś z kolei) bukiecik bratków ...tez obrazeczek...
....no i dalej wymyślanie uległo zanikowi i co napatoliło sie samo do głowy?....
....oczywiście ....IGIELNIK!!!!
......mimo mojego robótkowego starania się o cieplejszą aure,nic się nie zmieniło na lepsze....a pani Wiosna przyjdzie o swoim czasie....

Dziękuję za sympatyczne komentarze i przypominam o moim candy, zapraszam do zabawy...jeszcze dwa dni

















e,

wtorek, 1 marca 2011

- Candy pod wiosnę...

...igielnik zrobiłam.juz nie dla siebie,nie!...dla Was Kochani....organizuję Candy takie pod oczekiwaną przez nas wszystkich WIOSNĘ.Jeśli podoba sie Wam ten igielnik wpisujcie sie pod tym postem do 7 marca.
Losowanie odbędzie się 8 marca i ogłoszę osóbkę,która będzie właścicielką tego igielnika.
Zasady candy jak zwykle:

..zostaw komentarz pod tym postem
..osoby ,które nie mają bloga,a chcą wziąc udział prosze o zostawienie w komentarzu swojego e-maila,

..zamieść na swoim blogu informację o candy ze zdjęciem .



........a tu w skromnych detalach...



Miłej zabawy
Dziękuję Wszystkim za miłe komentarze....to wielka mobilizacja do tworzenia.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails