piątek, 29 kwietnia 2011

- Miłe to....

....jestem pod wielkim wrażeniem i pisze na "gorąco'',bo przed chwilą listonosz przyniósł mi paczuszkę....nadawcą jej zawartości jest Gocha,która jest mistrzynią na drutach i nie tylko....

                                                             ...to było w środku...

-chusta z falbanką zrobiona na drutach,
-motek włóczki na szydełko oraz spory kawał kanwy.....
..dziękuję Ci Gosiu za tą niespodziankę










                                                                                                                   

...a ja wcześniej  wysłałam Gosi ksiązkę o hafcie xxx,bo chce spróbowac....więcej o tym tutaj














(fotka zapozyczona od Gosi)

czwartek, 21 kwietnia 2011

- Koniec i początek...

Uffff...remoncik zakończony,i  początek przygotowań do Swiąt....bardziej duchowy niż fizyczny.Pitraszenia wielkiego nie będzie,bo jadę "w gości".Spędzę Swieta w gronie najbliższych i z góry wiem ,ze będa to Święta radosne.Zapomne bynajmniej o wszystkich trudach i wysiłkach...co ja piszę!przeciez ja kocham i lubie ciągle cos robić ,tworzyć,zmieniac....najgorsze jest to ,ze moje robótkowanie leży odłogiem.No trudno,coś,za coś..po Swiętach wrócę do mojego dłubankowania i będe miała czym sie chwalic tu na blogu......póki co mam ogromną przerwę,nad czym trochę ubolewam,ale za to otrzymałam kartki z życzeniami od blogowych kolezanek za które bardzo dziękuję... i juz sie chwalę

                                                                      ...od Oazy..
                                                                         
                                                                      .....od Eniutek




....dziękuje Wam Kochane koleżanki,za zyczenia,za piekne kartki i za pamięć...

                                       ...a to mój skromny akcent Wielkanocny w oknie w kuchni




                              Wszystkim przesyłam  zyczenia:

Pogody, słońca, radości,w niedzielę dużo gości,

W poniedziałek dużo wody- to dla zdrowia i urody.

Dużo jajek kolorowych,Świąt wesołych, oraz

zdrowych!


środa, 6 kwietnia 2011

-Jest juz mój.....

Wczoraj odrywając sie od remontu,byłam odebrac od ramiarza mój  "najcenniejszy" haft xxx  .
Ramka jest skromna,bo haft przedstawia Osobę tez skromną,ale o bogatym wnętrzu i tak własnie chciałam dopasowac ramke.......
     Obraz Tej Wyjatkowej dla mnie Osoby wisi w sypialni i zasypiam z Jego mądrością.



Więcej o tym hafcie tutaj i tutaj...

wtorek, 5 kwietnia 2011

180.-Jeszcze chwila...

....i remoncik kuchni będzie zakończony. Planuję,ze pod koniec tego tygodnia,wroci normalnośc tz.ze nie będe omijac slalomem wiaderek z farbami ,z cekolem i ,że nie bedzie stała drabina na środku kuchni  i,że .....wreszcie usiadę spokojnie przy swoich robótkach a w przerwach podłubie w ogródku.W minioną niedzielę pogoda była piękna,wiec wykorzystałam  to na solidny odpoczynek w moim przydomowym ogródku....odpoczywały plecki i nózki,ale RĄCZKI nie chciały byc w stanie spoczynku.Przyzwyczajone  do ciagłego dłubania,wzięły igłę,molinę, kanwe z juz napoczętym motywem i tworząc krzyżyki w promieniach słoneczka, śpiewu ptaszków.....zaspakajały plan pani czyli mój.

To w międzyczasie powstało,ale to tylko częśc czegos ,co wkrótce z tego utworzę i tez niebawem pokaże  jako ukonczoną robótkę....
                                                                            wzór tutaj

Myslami jestem z Wami,tęsknię za odwiedzinami Waszych blogów ale ...jeszcze troszke i tu wrócę...
                                          Tymczasem śle Wam cieplutkie pozdrowienia

piątek, 1 kwietnia 2011

-Sentyment...

Nie będę sie wielce chwalic ,ze zabrałam sie za remont w kuchni,ale...aby przygotowac kuchnię do owej czynności ,trzeba było ją wypróznic i poprzenosic w bezpieczne miejsce sporo gadżetów,które nadają kuchni klimat właśnie kuchenny...i tu  pochwalę się "tym",co kiedyś było w posiadaniu moich dziadków,a teraz  mam ja i jestem z tego bardzo dumna...
.....są trzy duze i urocze mniejsze.....
...wsród małych jest jeden uszkodzony "zębem czasu",ale jest traktowany równo z pozostałymi..


Te skarby mam w kuchni,a..... w jednym z pokoi stoi "COŚ"co jest związane z robótkami,jest to stara wysłuzona maszyna do szycia,na której to moja śp.mama szyła dla małej dziewczynki(czytaj włascicielki tego bloga)rózne sukieneczki,spódniczusie,nawet uszyty był tą maszyną płaszczyk  przerobiony z duzego.

..maszyna do szycia zwana Babcią.ale to z sentymentu .....
...to dla tej dziewczynki ponizej(czytaj Ella0591) ta maszyna szyła kreacje....na fotce właśnie malutka Ela (czyli ja ,lata 50-te) w jednej z sukienek uszytej maszyną zwaną dzisiaj babcią


*******
..tu tez ja... w płaszczyku uszytym przez maszynę "babcię",pamiętam doskonale...był to rok 1957..


                                                                           ********


Dziękuję,ze zaglądacie tutaj i zostawiacie miłe słowa...
....zmykam do kuchni do remontu,bo przerwa mi sie skończyła...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails