wtorek, 13 listopada 2012

Najszczerzej.....

...jak tylko potrafie,napisze jak walcze o zdrówko po przebytej operacji-usunięcie guza nowotworowego w czerwcu tego roku.Kontrolując sie wcześniej,znalazłam,wymacałam go.Juz wtedy nastawiłam sie pozytywnie,ze.....przeciez  usuną go i będzie dobrze.Tak sie stało,zgodnie z moim rozumowaniem i nastawieniem.Medycyna w chorobach nowotworowych  ma wielka gamę leczenia uzupełniającego po operacjach czy nawet jeszcze przed operacją.Potrafią zmiejszyc wielkośc guza z maksimum do minimum,aby dopiero go wyrzynać.Zaprzyjazniłam sie jeszcze na sali szpitalnej z ziomalką,która miała guza wielkości pięści i chemioterapia(6 wlewów) zmiejszyła go do rozmiarów około 2cm.Wtedy dopiero zooperowali  i dziś mozemy wzajemnie sobie wspominac i plotkowac ..... najwazniejsze  jest pozytywne nastawienie.Ale ważne jest również otoczenie...ludzie,tematy,miejsca,sytuacje.Jest "święte powiedzenie"....nie wolno rozdrapywać ran...nalezy miec zawsze pod ręką najlepszy balsam,który ukoi.....a tym balsamem jest pozytywne nastawienie,pogoda ducha,wiara w wyzdrowienie(wiara czyni cuda,przeciez to tez sprawdzone).....i ja sie tego trzymam.Żyje wsród przyjaznych domowników,znajomych i wspaniałych blogowiczek
.A teraz ....piąta chemia 7.XI zaliczona,objawy tez zaliczone i przeżyte z wielką skruchą i już dziś jestem na na normalnych obrotach............


moje obecne szydełkowanie....




Dziękuję ze zaglądacie do mnie i wspieracie,a to dużo znaczy....DZIĘKUJE







poniedziałek, 5 listopada 2012

Na szczęście.....

......i na zdrowie !!!!Z takimi życzeniami imieninowymi  przywędrował dzis do mnie ten uroczy  słonik.Stworzony rączkami zdolnej Aniutki,wysłany do mnie z Dolnego Śląska w głąb Polski i już jest u mnie. Dwa słowa,a znaczą dla mnie tak wiele.... trzeba mieć zdrowie aby być szczęśliwym...i trzeba mieć szczęście aby być zdrowym.Te słowa potęgują moje rozumowanie i tego się trzymam!!!!!!




                                                    A to Pan Słonik w całej okazałości...
..
..dziękuję Ci Aniutka....wielka niespodzianka utrafiona w dzien moich imienin,cieszę sie bardzo i pozdrawiam
bardzo serdecznie......


sobota, 3 listopada 2012

Serwetka

.....chemia przesunięta o tydzień,więc staram sie wypełnic czas dłubaniem na szydełku.Samopoczucie dopisuje,to troche pobuszowałam po blogach robótkowych......i znalazłam inspiracje na tym blogu,jego właścicielką jest Donia,która robi piękne serwetki .Podpatrzyłam,policzyłam słupki (napisałam do Doni,ze papuguje-pozwoliła i zrobiłam sobie tez.Bardzo lubie robić cos z elementów i powstała taka serwetka na okragły stoliczek,choć serwetka wygląda jak sześciokąt.......


...a to element w zblizeniu....
.

...a to pierwsza wersja wielkości serwetki,uznałam,ze za mała i zrobiłam z 19-tu elementów
Dziekuje za tyle cudownych komentarzy i pozdrawiam wszystkich odwiedzających........

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails