czwartek, 21 listopada 2013

Spódnica w obliczeniu....

.....to dalszy ciąg obliczenia czasowego na wykonanie szydełkowe spódnicy,którą szydełkuje z przyjemności ,bo to moja pasja.Nigdy,przenigdy nie przywiązywałam wagi ile czasu trzeba poświęcic gdy coś tworzymy.
Ale teraz nikt mnie nie zaskoczy,ze skoro to lubie robić(szydełkowac) to robi sie to tak raz
dwa.Niestety ,tak sie nie da.
Szydełkuje,bo wypełniam wolny czas,nie mysle o sprawach zbędnych,i o galopującym" kalendarzu".
Zanim pokaze czas szydełkowania spódnicy,to mały przerywnik,bo zaczynało mi sie bielić w oczach,więc trochę radosnej czerwieni......
...miałam ci ja czerwony sweterek,który bardzo lubie nosic ,był "goły"i wymysliłam drobny akcent kółeczkowy...


......a teraz  matematyczna spódnica....


..reasymując te dwa podejścia obliczeniowe to na tą powyższą spódnicę(jeszcze nie skończoną)poświęciłam łącznie 53godz i 10 minut.......przeliczajac dalej to około 7 dniówek w osmiogodzinnym systemie Zakładu pracy,poprostu około tygodnia.
Jest to obliczenie +_...  to mnie tak wyszło,a mozna szydełkować szybciej,można wolniej.
Dziękuję Wam za komentarze dotyczące tej spódnicy i nie tylko,
pozdrawiam odwiedząjących  i wszystkie robótkowiczki.......
  Zapraszam na następny post juz w odsłonie ukończonej spódnicy  i założonej na ludziu...

8 komentarzy:

  1. Spódniczka powstaje CUDNA !!!
    Rewelacja :-) :-) :-) Fantastyczny pomysł, aby obliczyć czas na wykonanie robótki :-) w aspekcie tzw. dniówek :-) :-) :-)
    Od niedawna również "łapię" czas i próbuję przeliczać np. 7 zł/godz pracy przy najniższej krajowej (160 godzin / miesiąc) plus koszty włóczki i dodatków. Dziergam na szydełku prawie pół wieku więc mam wprawę. Myślę, że warto swoim klientom odważnie i wyraźnie mówić ile czasu zajmuje wydzierganie konkretnego projektu i przeliczyć po stawce godzinowej. Od jakiegoś czasu tak robię i ... nadal mam zamówienia (chociaż zdarza się, że po przedstawieniu kosztorysu klient rezygnuje).
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eluś tak dobrze ci ta wstawka poszła, że ja proponuję dorobić jeszcze przy samym dekolcie. A.. jeszcze ci powiem że ja tez od pewnego czasu mierzę czas... poświęcony danej robótce- jest tak jak piszesz- nic nie robi się raz dwa. Tylko my robótkujące możemy sprawić, że zacznie się nas doceniać i nasz czas- buziole

    OdpowiedzUsuń
  3. Joli modèle, utilisations inspirées. J'aime.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie ozdobiłaś ten czerwony sweterek :) Gratuluję tez liczenia czasu, bardzo to się przyda i Tobie i innym. Ja nigdy nie mam do tego głowy, a bardzo byłoby wskazane policzenie czasu przy szyciu patchworkowym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniale przyozdobiłaś sweterek, bardzo zyskał ;-)) Wspaniale czytać Twoje posty ;-)) Bardzo mi ich brakowało!

    OdpowiedzUsuń
  6. Te obliczenia spódnicowe bardzo przydatne. Może kiedyś też jakąś swoja pracę uda mi się podliczyć... Bardzo podoba mi się ta sweterkowa ozdóbka :)
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie udekorowałaś sweterek i masz jakby nowy. Gratuluję wytrwałości przy spódnicy, robota to jedno, a liczenie czasu, to dodatkowe obciążenie. Ustaliłaś już stawkę za godzinę pracy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Zacznę od wstawki ,bo naprawdę ożywiła sweterek bardzo :) Pomysł miałaś super .
    Co do obliczeń spódnicowych , to zgadzam się z Tobą w zupełności. Czas to jest to ,co jest najdroższe w całym tym " wsadzie " w robótkę .Tylko to jest prawdą ,że my to kochamy więc ten czas poświęcamy z przyjemnością . A i jeszcze najważniejsze Elu - spódnica SUPER!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz ....i zapraszam ponownie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails