wtorek, 26 listopada 2013

Obliczenie zakończone....

....które dotyczy obliczenia czasu w godzinach,,,,, szydełkowania spódnicy,pokazywaną w poprzednich postach.
Całkowity,zanotowany czas jej "utworzenia" to około 54 godz.Pisząc szczerze szydełkowałam około dwóch godzin dziennie,bo inne obowiązki nie pozwalały na poświęcenie więcej czasu na dłubanie spódnicy.Proste jest tez wyliczenie na ilośc dni.. 54 godz :2godz =27dni....i mam spódnicę szydełkową.
Tak jak pisałam wcześniej,jest to mój czas...bo inne rączki mogą szydełkować szybciej lub wolniej
.Wazny jest tez wolny czas na to nasze robótkowanie!!!

Tutaj spódnica na ludziu,która poddana była liczenia czasu jej wykonania...

Dziękuję Wam za miłe komentarze i zycze udanego tygodnia....

czwartek, 21 listopada 2013

Spódnica w obliczeniu....

.....to dalszy ciąg obliczenia czasowego na wykonanie szydełkowe spódnicy,którą szydełkuje z przyjemności ,bo to moja pasja.Nigdy,przenigdy nie przywiązywałam wagi ile czasu trzeba poświęcic gdy coś tworzymy.
Ale teraz nikt mnie nie zaskoczy,ze skoro to lubie robić(szydełkowac) to robi sie to tak raz
dwa.Niestety ,tak sie nie da.
Szydełkuje,bo wypełniam wolny czas,nie mysle o sprawach zbędnych,i o galopującym" kalendarzu".
Zanim pokaze czas szydełkowania spódnicy,to mały przerywnik,bo zaczynało mi sie bielić w oczach,więc trochę radosnej czerwieni......
...miałam ci ja czerwony sweterek,który bardzo lubie nosic ,był "goły"i wymysliłam drobny akcent kółeczkowy...


......a teraz  matematyczna spódnica....


..reasymując te dwa podejścia obliczeniowe to na tą powyższą spódnicę(jeszcze nie skończoną)poświęciłam łącznie 53godz i 10 minut.......przeliczajac dalej to około 7 dniówek w osmiogodzinnym systemie Zakładu pracy,poprostu około tygodnia.
Jest to obliczenie +_...  to mnie tak wyszło,a mozna szydełkować szybciej,można wolniej.
Dziękuję Wam za komentarze dotyczące tej spódnicy i nie tylko,
pozdrawiam odwiedząjących  i wszystkie robótkowiczki.......
  Zapraszam na następny post juz w odsłonie ukończonej spódnicy  i założonej na ludziu...

środa, 13 listopada 2013

Serwetka i matematyka

...w obecnej chwili szydełkuje czerwone świąteczne serwetki i spódnice,której tu na blogu dokumentuję czas jej wykonania.Nigdy nie notowałam czasu,bo po co,szydełkuje przeciez tylko w wolnych chwilach od normalnych zajęć domowych,ale teraz przyszło mi do głowy,dlaczego nie mam wiedzieć ile czasu powstaje cos robótkowego np spódnica szydełkowa.Rysunkowym czasem wykonania dzielę sie z Wami,przydała sie matematyka..mnozenie,dzielenie i podsumowanie....

.....ta serwetka ponizej to przerywnik,zrobiony miedzy śniadaniem a obiadem



....a teraz matematyczny czas szydełkowania spódniczki.....moze to naniesienie czasu jest trochę skomplikowane(bo zaczełam spódnice szydełkowac od połowy i troche jade do góry,trochę w dół),ale uwierzcie na słowo tu napisane, ze to co pokazuje jest wiarygodne......

....tyle czasu poświęciłam na taką długośc,według mnie to plus minus połowa spódnicy.....
...reasumując czas napisany z boku fotki to 21godz 20 minut.....zakładajac ze chodze do pracy  na 8godz dziennie i jest to "produkcja"spódnic szydełkowych,powyższy stan spódnicy uszydełkowałabym przez 2dni i 3-go dnia jeszcze5godz20 minut......w zaokrągleniu można napisać,ze to trzy dniówki 8-mio godzinne

Moze pokazałam to nieczytelnie,ale dla orientacji juz coś jest...i dla mnie i dla Was kochane robótkowiczki

Dziekuje za wszystkie komentarze i serdecznie witam nowe obserwatorki....

wtorek, 5 listopada 2013

Komplet serwetek...

Czas i pora aby szydełkowac już takie ozdoby...będzie 6sztuk tych serwetek i przyozdobią stół w okresie świąt Bożegonarodzenia.Obowiązkowo będę też robić szydełkowe aniołki,ale póki co robię te serwetki....
Inspiracją była wizyta na blogu Iwonki,która podzieliła sie dla nas wzorem,(dziękuję)bo juz takie serwetki zrobiła...





To tyle,jeśli chodzi o kolor czerwony...


A teraz.....wymyśliłam,ze bedę pod każdym nowym postem dokumentować  czas szydełkowania pewnej robótki,nigdy tego nie stosowałam i kiedy  ktoś zapytał ile czasu daną rzecz robiłam,odpowiadałam :"no wiesz ,to powstawało w wolnych chwilach".Bedzie zatem dokument poświęconego czasu.....

To jest początek robótki....
 -łańcuszek z 422oczek
-jeden rzad robiony ze słupków,robię 20 minut
-drugi rząd tz.muszelkowy,robie 40 minut


Jak widać.zrobiłam : 3 rzędy słupkowe x 20 min=60 minut
                         4 rzędy muszelkowe x 40 min=160 minut
                                                                    --------
                                                                                            razem 220 minut =3 godz 40 minut
.....dzieki takiej matematyce będe mogła powiedziec ile czasu szydełkowałam tą(narazie) tajemniczą) robótkę.
Dziękuję za odwiedzinki,za komentarze i życze ciepłej jesieni....


sobota, 2 listopada 2013

Następna bluzeczka.....

....w planie miałam zrobić ją rozpinaną,ale w trakcie szydełkowania nasunął sie pomysł,zeby była "przez głowę" jak poprzednia bluzka.Podobne są elementy i troche kombinacji ze wzorem,zeby przód był zamknięty.Wyszło,jak wyszło,najważniejsze,ze dobrze sie w niej czuje.Znowu pochodze w białym kolorze i ufarbuje w niedalekiej przyszłości na  inny kolor.





A tutaj chwalę chwalę sie kwitnącą jeszcze daturą,jedyny kwiat ktory zdobi mój ogród.....

Dziekuje ,ze tu zaglądacie i za miłe komentarze...


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails